Bloog Wirtualna Polska
Są 1 255 134 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Marcowy promyczek

środa, 29 lutego 2012 23:44

 

 

Fot. Sharon Jonstone


Podziel się
oceń
46
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zasłyszane na mieście

piątek, 24 lutego 2012 23:42

 

Spotkanie. Kilkanaście osób. Kolega opowiada zagadkę:

 

Ojciec i syn jadą samochodem. Zdarza się tragiczny wypadek. Ojciec ginie na miejscu. Syn trafia do szpitala i musi być natychmiast operowany. Chirurg patrzy na niego i mówi:

- Nie mogę operować. To jest mój syn!

 

Jak to możliwe? Zastanawiają się wszyscy.

Większość przypuszcza, że ojciec, który zginął w wypadku był biologicznym ojcem, a ten chirurg, to ojciec, który go adoptował.

 

Kolega od zagadki zaprzecza.

 

Nikt nie wpadł na odpowiedź, a jest ona banalna i wiele mówi o naszej kulturze.

Chirurgiem jest matka.

Jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że kobieta też może być chirurgiem.

 

Dodam, że wśród nas było wiele kobiet.

 


Podziel się
oceń
8
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Harmonia

środa, 22 lutego 2012 22:45

 

Moje poglądy bliskie są poglądom Spinozy: podziw dla piękna oraz wiara w logiczną prostotę porządku i harmonii, które w naszej znikomości możemy pojąć jedynie w sposób bardzo niedoskonały.

Uważam, że musimy się pogodzić z tą niedoskonałością naszej wiedzy i poznania oraz traktować wartości i powinności moralne jako problemy czysto ludzkie.

 

Albert Einstein

 

Yanni - So Long My Friend

 

 

 

 

Oczywiście, praktyka czyni mistrza. Malcolm Gladwell w Poza schematem pisze o 10 000 godzin, które należy zainwestować w daną umiejętność, by stać się prawdziwym mistrzem.

 

 

 

 

Niech strój słów podkreśla urodę myśli...

 

 


Podziel się
oceń
73
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ekspert

wtorek, 21 lutego 2012 22:03

 

Ekspert to człowiek, który przestał myśleć – on wie.

 

Frank Lloyd Wright

 

Henry Ford wynajął kiedyś eksperta w dziedzinie wydajności pracy, żeby ocenił jego firmę.

Po paru tygodniach ekspert wrócił do Forda. Jego ocena była nadzwyczaj pochlebna, z wyjątkiem jednego słabego punktu.

 

– To tamten człowiek w hali – naskarżył ekspert – Kiedy przechodzę przez jego gabinet, widzę, że leży on wyciągnięty z nogami na biurku i zażywa drzemki. On marnuje pańskie pieniądze, panie Ford.

 

– Ach, ten człowiek – odpowiedział Ford – Kiedyś wpadł na pomysł, dzięki któremu zaoszczędziliśmy miliony dolarów. A jego nogi znajdowały się wtedy dokładnie w tym samym miejscu co teraz.

 

Henry Ford zapytany o źródło sukcesu legendarnego modelu Forda T odpowiedział: nie korzystaliśmy z badań marketingowych – gdybyśmy zapytali klientów czego potrzebują, to powiedzieliby, że szybszego konia, ponieważ nie wiedzieli czym właściwie jest samochód...

 

Fot. Autor nieznany, znalezione w internecie 

Koń by sie uśmiał...

 


Podziel się
oceń
96
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Dobry człowiek

poniedziałek, 20 lutego 2012 23:29

 

(...) spokoju ducha nie można znaleźć ani w pracy, ani w zabawie, jedynie we własnej duszy.

 

W. Somerset Maugham Malowany Welon

 

 

Whitney Houston nie zarobi na swojej śmierci tyle co Michael Jackson? Możemy przeczytać takie nagłówki w prasie. ?!

 

 

Kayah napisała na swoim profilu:

Przypadek Whitney jest piekielnie smutny. Oto dowód, że można mieć wszystko i nic. Że bez miłości, lub z tą toksyczną leży się na dnie. Że ci, którzy świecą uśmiechem dla tysięcy na scenie przeżywają traumy samotności, bo większość nie widzi w nich ludzi tylko płaski obrazek, jaki jest im podawany przez media.

Prawda jest taka, że to my wszyscy jesteśmy winni tych tragedii.



My, plotkując, oceniając, wymagając, pokazując palcami bez zrozumienia i współczucia!!! Chcemy coraz więcej i lepiej, podane na tacy, podniecamy się sensacjami, śledzimy fakty z czyjegoś życia, nieraz z dziką satysfakcją, że się coś nie udało, czyż nie?

Potrafimy bałwochwalczo wynosić kogoś na piedestał, po to by za chwilę go zrzucić w otchłań niebytu...

Wystarczy się tylko zestarzeć... Jakbyśmy wszyscy umieli oprzeć się grawitacji!!! – dodaje. To nasza wina.

I tak długo, jak nie będziemy sobie z tego zdawać sprawy, nic się na tym świecie na lepsze nie zmieni. A raczej będziemy się posuwać jak po równi pochyłej, w dół. Warto się nad tym zastanowić.

 

Warto się zastanowić.

 


W czerwcu 1984 roku, inna wokalistka, o podobnym życiorysie do Whitney Huston, wydała piąty studyjny album - Private Dancer, który okazał się bestsellerem.

Oprócz dwóch wielkich przebojów, znalazły się na nim dwie inne słynne kompozycje: Better Be Good to Me oraz Private Dancer napisana specjalnie dla piosenkarki przez lidera Dire Straits - Marka Knopflera.

 

Better Be Good To Me

 

Tina Turner, bo o niej mowa, za ten album zgarnęła mnóstwo branżowych nagród, między innymi dwie American Music oraz cztery statuetki Grammy.

 

Jeszcze pare lat wcześniej, gdy zniknęła z wielkiej sceny, wróżono koniec jej kariery.* A ona powiedziała… życie zaczyna się po czterdziestce!

 

 

W 1985 roku rozpoczęło się pierwsze światowe tourne artystki The Private Dancer Tour. Wokalistka wystąpiła wtedy na 170 koncertach w Stanach Zjednoczonych, Europie, Azji i Australii.

 

W tym samym roku zagrała też jedną z głównych ról w filmie Mad Max 3: Pod kopułą Gromu.

 

Na ścieżce muzycznej do tego filmu znalazły się dwa wielkie przeboje piosenkarki We Don't Need Another Hero, One of the Living. Miała wtedy 46 lat.

 

W 1986 roku Turner opublikowała autobiografię I, Tina.

 

 

Koncerty, kolejne wydane płyty…

 

W 1991 roku Tina wydała składankę podsumowującą jej dorobek, zatytułowaną Simply the Best. Tą kompilacją chciała zakończyć swoją fascynującą karierę. :)

 

Jednak show-biznes nie zapomniał o Tinie. Piosenkarka wydała jeszcze dwa, dobrze przyjęte albumy studyjne Wildest Dreams z 1996 roku i Twenty Four Seven z 1999 roku.

 

Wciąż też koncertowała. Ostatnim z wielkich występów podczas trasy promującej zestaw Twenty Four Seven był show na hipodromie w Sopocie dla ponad 100 tysięcy ludzi, który miał być definitywnym końcem jej przygody na scenie.:)



Tak się nie stało. Tina Turner przygotowała jeszcze kilka piosenek po roku 2000. Jedną z nich był utwór Great Spirits do filmu Mój brat niedźwiedź. Artystka wykonała go razem z Philem Collinsem, który namówił ją do tego nagrania.



Nie po raz pierwszy piosenkarka dała się namówić na nagrania piosenki do filmu. Wcześniej w roku 1995, Turner zaśpiewała GoldenEye do obrazu o przygodach agenta 007 o takim samym tytule.

GoldenEye został specjalnie napisany dla Tiny przez członków zespołu U2, Bono i The Edge'a.

 



W 2008 roku Tina Turner wystąpiła na 50 gali rozdania nagród Grammy. Zaprezentowała wtedy 3 piosenki: What's Love Got to Do with It, Better Be Good to Me oraz zaśpiewane do spółki z Beyoncé Proud Mary. Przy okazji odebrała też swoją kolejną nagrodę Grammy za współudział w tworzeniu albumu Herbiego Hancocka River.

 

Pod koniec kwietnia tego samego roku w programie Oprah Winfrey ogłosiła, że w październiku 2008 roku rusza w swoje kolejne tournée po świecie. W związku z nową trasą koncertową na rynku ukazała się kolejna kompilacja hitów artystki, zatytułowana, Tina!

 

Dziś Tina ma z pewnością… lat. Z pewnością poszła za głosem serca, swojego serca. I z pewnością zyskała na swojej transformacji.

 

 

Nigdy nie próbowałam udawać kogoś innego. Nie śpiewałam jazzu czy klasycznych piosenek. Cały czas śpiewałam rock and rolla, rhythm and bluesa i bluesa. Chciałam jedynie, podobnie jak wcześniej, gdy jeszcze byłam z Ikiem, aby moje koncerty były bardziej twórcze. Chciałam śpiewać ballady. Zawsze chciałam pokazać ludziom, że umiem śpiewać.

 

Tina Turner, Kurt Loder Ja, Tina

 

 

A Whitney Houston? Miała 5- oktawową skalę głosu, talent, urodę... i…

 

 

(...) jeśli kłamstwo wobec innych bywa nieraz nieuniknioną koniecznością, to okłamywanie samego siebie jest zawsze (...)


W. Somerset Maugham Malowany welon

 

* Tina Turner po 16 latach małżeństwa pełnego przemocy zarówno psychicznej, jak i fizycznej, której doznawała od męża narkomana (Ike’a), po kolejnej bójce po prostu wyszła z auta i już nigdy nie wróciła. Mimo że to pod skrzydłami Ike’a odniosła pierwsze sukcesy... w kieszeni miała 30 centów.



W czasie rozpraw rozwodowych wzięła na siebie kary wynikłe z przerwania trasy koncertowej i nie chciała nic ze wspólnego majątku. Przez blisko rok musiała się ukrywać przed byłym mężem, który w autobiografii przyznał, że kilka razy uderzył ją w twarz i raz pchnął na ziemię, bo Tina...

 

Pytana, dlaczego nie walczyła o sprawiedliwy podział majątku, powiedziała, że z tego związku wyniosła taką mądrość i siłę, iż niczego więcej nie potrzebowała.

 


Podziel się
oceń
38
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Lukrowane czy pudrowane?

piątek, 17 lutego 2012 23:59

 

Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła – mówi staropolskie przysłowie.

Według jednego z przesądów, jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka - w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło.

 

Do cukierenki Bliklego trafiłyśmy przez przypadek. Przypominała moją ulubioną, podobną w duchu,  na gdańskim Podwalu Staromiejskim. Weszłyśmy do środka.

 

Blikle Cafe

 

- Słuchaj, czym różnią się te torty, od tych u Pellowskiego? – zapytała oburzona M.

- Tą czekoladką z napisem.

- Chcesz mi powiedzieć, że ten kawałeczek czekoladki wielkości listka mięty kosztuje 50 zł.?

 

Właśnie, co sprzedaje Blikle? Zapraszam do oglądnięcia kolejnego filmiku:

 

Sprzedaż wg A. Blikle

 

A oto recepta na sukces rynkowy:

 

Sukces rynkowy

 

I coż sobie teraz pomyślaleś?

 

 

Fot. Cukiernia Blikle

Smacznego:)

 


Podziel się
oceń
80
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Światło

czwartek, 16 lutego 2012 0:44

 

Naprawdę wielka budowla, taka, która ma przetrwać próbę czasu, nigdy nie lekceważy otoczenia.

 

Każdy poważny architekt wie, że jeśli chce zaistnieć, musi współistnieć z naturą. Musi zostać wyróżniony przez światło. Zawsze chodzi o światło. Zawsze.

 

Dom nad jeziorem


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Samba

sobota, 11 lutego 2012 20:11

 

Kto kocha tańczyć, kocha życie...

 

 Fot. Autor nieznany


Podziel się
oceń
88
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nie wszystko złoto co się świeci

czwartek, 09 lutego 2012 23:50

 

Czegóż ci alchemicy nie wypróbowali, by stworzyć złoto.

 

Znam doskonałą receptę. Weź zuchwałość, impertynencję, podstęp, egoizm, pięć długich palców, dwa wielkie wory i malutkie sumienie, zawiń to wszystko w liberię, a w ciągu dziesięciu lat da to całą górę dukatów.

Johann Nestroy

 


Podziel się
oceń
9
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Cele, a tabu

wtorek, 07 lutego 2012 0:16

 

Zero nienawidzi innych liczb.

Zygmunt Freud

 

Jakiś człowiek powiedział, że w naszym społeczeństwie są trzy tematy tabu: sex, pieniądze i śmierć. Z tych zahamowań biorą się wszystkie kompleksy, a tym samym problemy życiowe. Zapytasz, a co to ma wspólnego z celami jakie obieramy?

 

Przyjrzyj się piramidzie potrzeb Maslowa.

 

 

Potrzeby warunkują nasze życie. Poprzez potrzeby kształtujemy sposób naszego życia, systemy wartości, relacje z innymi ludźmi.

Potrzeba to wynikające ze stanu braku, pożądanie czegoś. Pożądanie, może dotyczyć przedmiotów materialnych, pewnych stanów emocjonalnych itd.

 

Potrzeba oznacza uświadomiony brak czegoś.

 

 

Piramida potrzeb Maslowa jest najczęściej przywoływaną koncepcją wyjaśniającą mechanizm działania systemu motywacji człowieka.

 

Maslow stwierdził, iż ludzkie potrzeby są zaspokajane stopniowo. Człowiek stawia przed sobą większe cele i ma większe aspiracje, jeśli zaspokoi najpierw swoje podstawowe pragnienia.

 

O zachowaniu człowieka w głównej mierze decydują potrzeby niższego rzędu. Jeżeli nie są one zaspokojone, dominują nad pozostałymi potrzebami, spychając je na dalszy plan.

Opisuje to szczegółowo prawo homeostazy. Prawo to mówi o dążeniu człowieka do równowagi potrzeb niższego rzędu. Jeżeli potrzeby te nie zostaną zaspokojone, to człowiek traci równowagę organizmu.

 

Zaspokojona potrzeba niższego rzędu przestaje być motywacją.

 


Motywację do zaspokojenia potrzeb wyższego rzędu określa prawo wzmocnienia.
Człowiek zaspokajając te potrzeby odczuwa przyjemność, dlatego też będzie dążył do jeszcze lepszego  ich zaspokojenia.

 

Potrzeby dwóch typów wg Maslowa:


- potrzeby typu D (deficiency) - potrzeby niższego rzędu
- potrzeby typu B (being)  - potrzeby wyższego rzędu tzw. metapotrzeby.



Jak podaje Jerzy Kulczycki: "pierwsze służą uzupełnianiu naturalnych braków powstających w wyniku działalności człowieka, drugie zaś jego rozwojowi i doskonaleniu.

 

Zaspokojenie potrzeb D prowadzi do redukcji napięcia motywacyjnego. Niezaspokojenie do schorzeń somatycznych.

 

Zaspokojenie potrzeb B - metapotrzeb, wzbogaca osobowość, ale bywa źródłem wzrostu napięcia.

Niezaspokojenie potrzeb B prowadzi do metachorób: depresja, nerwice egzystencjalne, bądź do metapatologii: apatia, alienacja, cynizm.”

 

A co się stanie, gdy zrealizujemy wszystkie swoje cele? Kryzys.

 

Jednym z najpowszechniejszych zwiastunów raka jest (…) uczucie pustki i brak celu w życiu.

Bernie Siegel

 

 


Podziel się
oceń
22
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 29 czerwca 2017

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
272829    

O moim bloogu

Ten, co przezwycięży siebie, zaiste silniejszym jest od tego, co tysiąc mężów w bitwie pokona

O mnie

Teresa Kiedrowska

Urodzona w Gdańsku. Absolwentka Zarządzania i marketingu Uniwersytetu Gdańskiego. Absolwentka Rachunkowości i finansów WSB w Gdańsku. Doświadczony handlowiec. Manager. Trener. Przedsiębiorca.


Lubię poznawać nowych ludzi i miejsca...


Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 148748

Lubię to